Na ilustracji widzimy niezwykłą scenę z baśni, idealną na dobranoc dla dzieci, gdzie postać w turbanie odkrywa skarby w jaskini, otoczona przez radosnych towarzyszy. Skarb obejmuje złote monety, klejnoty oraz magic

Alibaba i czterdziestu bardzo znajomych rozbójników

To pogodna i pełna ciepła opowieść o marzycielskim chłopcu, który zamiast strachu wybrał uczciwość i odwagę. Bajka łączy orientalny klimat z humorem i delikatną nowoczesnością, tworząc historię lekką, a jednocześnie mądrą. Pokazuje, że dobre serce i szczerość potrafią zmienić nawet najbardziej nieoczekiwane spotkanie w coś pięknego. Idealna do czytania przed snem, kiedy marzenia lubią zaglądać pod poduszkę.

W dalekim, słonecznym miasteczku stał niewielki sklepik, w którym od rana do wieczora krzątał się Alibaba. Był miły, uczynny i zawsze uśmiechnięty, choć często coś mu spadało z półek albo myliły się ceny. Sprzedawał dywaniki miękkie jak chmurki, kubki z wielbłądem i lampy tak błyszczące, że wyglądały niemal jak czarodziejskie.

Alibaba miał brata Kasima, który lubił porządek, liczenie monet i narzekanie.
— Ty ciągle marzysz — mówił. — A biznes trzeba prowadzić twardą ręką.
Alibaba tylko się uśmiechał i odpowiadał spokojnie, że bez marzeń świat byłby bardzo nudny.

Pewnego dnia Alibaba ruszył przez pustynię na swoim elektrycznym skuterze, bo uważał, że wielbłądy mają zbyt wolne tempo. Wtem dostrzegł czterdziestu rozbójników. Nie wyglądali jednak groźnie. Mieli kolorowe szaliki, plecaki pełne dziwnych przedmiotów i śmiali się jak wycieczka na wakacjach.

Alibaba schował się za skałą i usłyszał, jak ich przywódca zawołał donośnie:
— Sezamie, otwórz się!

W tej samej chwili skała rozsunęła się z cichym sykiem, jakby znała to hasło od zawsze. Rozbójnicy weszli do środka, a po chwili wyszli zadowoleni, niosąc rozmaite skarby.

Gdy zniknęli za wydmą, Alibaba zebrał się na odwagę i powtórzył hasło. Drzwi znów się otworzyły, ukazując skrytkę pełną cudowności. Były tam złote monety, ale też rzeczy zupełnie niezwykłe: latający dywan do nauki sterowania, okulary pokazujące oazy, robot-odkurzacz w kształcie wielbłąda i kubek, który nigdy nie był pusty.

Alibaba nie brał wiele. Wziął tylko tyle, by sprawić bratu radość. Lecz gdy Kasim dowiedział się o skrytce, tak się podekscytował, że zapomniał hasła i zaczął wołać nazwy potraw zamiast magicznych słów. Na szczęście Alibaba odnalazł brata i obaj wrócili cali i zdrowi.

Gdy rozbójnicy odkryli, że ktoś był w ich kryjówce, wrócili zaniepokojeni. Alibaba nie uciekł. Stanął przed nimi i przyznał się szczerze, mówiąc, że niczego nie chciał ukraść, a jedynie podziwiał ich niezwykłe przedmioty.

Rozbójnicy spojrzeli po sobie, a ich przywódca roześmiał się serdecznie. Zamiast gniewu pojawiła się sympatia. Zaproponowali Alibabie przyjaźń i wspólny interes.

Tak powstał sklep Alibaba i Czterdziestu Znajomych. Sprzedawano w nim magiczne gadżety, pamiątki, roboty-wielbłądy i najlepszą lemoniadę w całym miasteczku. Kasim przestał narzekać, Alibaba spełniał marzenia, a klienci wracali z uśmiechem.


Morał bajki

Uczciwość i odwaga potrafią otworzyć więcej drzwi niż najpotężniejsze zaklęcia. Dobre serce zawsze znajdzie drogę do szczęścia.

Be the first to write a review

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *