To ciepła, pełna magii opowieść o przygodzie, tęsknocie i sile przyjaźni. Bajka pokazuje dzieciom, że nowe miejsca potrafią zachwycać, ale to bliskość przyjaciół daje prawdziwe poczucie bezpieczeństwa. Historia idealna do czytania przed snem, spokojna, pogodna i niosąca ważne przesłanie o domu i sercu.
Pewnego dnia Kubuś Puchatek, jak to miał w zwyczaju, wędrował po Stumilowy Las w poszukiwaniu choćby odrobinki miodku. Słońce świeciło jasno, a w powietrzu unosił się zapach kwiatów. Miś szedł przed siebie, mrucząc pod nosem, aż nagle natrafił na coś zupełnie niezwykłego.
Pośród drzew pojawiła się tęczowa brama, migocząca wszystkimi kolorami.
— Ciekawe, czy za tymi barwami nie kryje się jakiś słoiczek miodku — pomyślał Puchatek i, nie zastanawiając się długo, zrobił krok naprzód.
W jednej chwili wszystko się zmieniło. Zamiast znajomych drzew zobaczył jasny budynek pełen balonów, chorągiewek i wesołych kolorów. Nad wejściem widniał napis: Klub Myszki Miki.
— Ojej… gdzie ja jestem? — mruknął miś, rozglądając się niepewnie.
Zaraz podbiegł do niego Miki, a za nim Minnie, Donald, Daisy i Goofy.
— Witaj, przyjacielu — zawołał Miki. — Jak się nazywasz?
— Jestem Kubuś Puchatek. Szukałem miodku… a teraz nie wiem, jak wrócić do domu — odpowiedział cicho.
Nowi znajomi przyjęli go bardzo serdecznie. Były tańce, gry i zabawy. Goofy próbował nauczyć Kubusia tańczyć, Minnie częstowała ciasteczkami, a Donald z dumą oprowadzał po sali pełnej skarbów.
Jednak im dłużej trwała zabawa, tym bardziej miś czuł, że czegoś mu brakuje.
— To wszystko jest bardzo miłe — pomyślał — ale gdzieś daleko są Prosiaczek, Tygrysek i Krzyś. Oni pewnie się martwią…
Usiadł więc smutny w kącie. Minnie zauważyła to od razu.
— Kubusiu, co się stało?
— Boję się, że zgubiłem drogę do domu — odpowiedział miś.
Miki uśmiechnął się ciepło.
— Nowe miejsca są wspaniałe, ale dom to tam, gdzie czekają przyjaciele. Musimy tylko znaleźć drogę.
Przyjaciele użyli swojej Maszyny Rozwiązywania Problemów. Na mapie pojawiła się złota plamka wskazująca Stumilowy Las.
— To ścieżka serca — wyjaśnił Goofy. — Myśl o tych, których kochasz.
Kubuś zamknął oczy i pomyślał o swoich przyjaciołach. Tęczowa brama pojawiła się znów. Po pożegnaniu miś przeszedł przez nią i w jednej chwili znalazł się w swoim lesie.
Prosiaczek przybiegł pierwszy.
— Kubusiu, tak się martwiliśmy!
— Miałem wspaniałą przygodę — powiedział miś — ale najlepiej jest tutaj, z wami.
Wieczorem wszyscy urządzili piknik, a Kubuś dostał słoik miodu i uśmiechał się szeroko aż do snu.
Morał bajki
Nowe przygody są wspaniałe, ale prawdziwe szczęście i bezpieczeństwo dają nam dom oraz przyjaciele, którzy czekają z otwartym sercem.
